 |
|
 |
|
Freeman
Junior Admin

Joined: 27 Mar 2008
Posts: 226
Read: 0 topics
Warns: 0/3 Location: wlkp Gender:
|
|
 |
|
 |
|
Posted: Sun 18:18, 30 Aug 2009 Post subject: |
|
|
Nie wiem czy to prawdziwe sytuację, ale śmieszne. Znalezione w necie, a dokładnie na [link widoczny dla zalogowanych]
===
Klient: Czy simplusa 25-tkę dostanę?
Kasjer: Tak. Podać?
Klient: Poproszę. Ile płacę?
===
Klient: Te prezerwatywy poproszę
Kasjer1: 4,49 zł
Klient płaci ale ogląda ze wszystkich stron opakowanie
Kasjer2: Pan tych nie bierze bo te to spadają (z uśmiechem)
Klient: To może ja poproszę jakiś rozmiar dziecinny.
===
Polonus lub bardzo słabo mówiący po polsku
Klient: Tobry, gdzie tu mogę podymać?
Kasjer: ??? pewnie pan jakiejś agencji szuka?, to niestety nie wiem
Klient: może zadymać??? neee nadymać!!! chyba tak sie mówi
Kasjer: AAA .... koła napompować?
Klient: Koła? nie - auto nadymać do pełna
Klient: Może Pan po prostu chce zatankować?
Kasjer: Tak zabenzynić do pełna mocnej gazoliny
===
(ze słuchu co kto usłyszał)
Klient: Czy są czystyfilmy?
Kasjer: Tak Fuji i Kodak - pokazując na półkę ...
Klient: (patrzy z głupią miną i rozgląda się po półkach)
Kasjer: Jaki podać
Klient: Te niebieskie lajty - pokazując palcem na Chesterfieldy
===
Klientka: Ja chciałam zapłacić
Kasjer: z którego i z którego dystrybutora?
Klientka: Z tego zielonego
Kasjer: U nas wszystkie dystrybutory są zielone
Klientka: Aha, no to z tego czerwonego samochodu, koło zielonego dystrybutora
===
Klientka: Płacę za czwórkę
Kasjer: Ale nie odwiesiła Pani jeszcze pistoletu.
Klientka: Jak to nie - Pan zobaczy
Kasjer (wychylając się przez okienko - wybucha śmiechem)
Klientka odwiesiła owszem pistolet, ale wtykając go do pojemnika na ręczniki na słupie
===
Mały niski klient z chin
Klient: cwórka, ćwórka (a tankował z innego dystrubutora)
Kasjer: Nie czwórka a dwójka
Klient: Tak ćwórka, ćwórka
Kasjer: OK niech będzie czwórka płaci Pan 50 zł z dwójki
Klient zapłacił i na odchodne dodaje: dzindobry ćwórka
===
Widzimy z okna jak biegnie chłopak w kierunku stacji
zażartowałem: pewnie po prezerwatywy leci bo ona tam leży i czeka
wpada zziajany chłopak, pot się z niego leje zdyszany, że słowa nie może wymówić
bierze 2 czy 3 paczki prezerwatyw Kolega mówi: może jakąś colę czy wodę mineralną?
A chłopak: colę to nie ale ze 3 redbule na wzmocnienie
===
Siostra zakonna płaci za paliwo i z półki bierze prezerwatywy truskawkowe
mówiąc: i jeszcze ten zapach truskawkowy do samochodu proszę doliczyć
Kasjer: ale siostrzyczko to nie są zapachy do samochodu - a prezerwatywy
Ta przerażona aaaaa!!! i rzuca nimi w sprzedawcę
===
Kasjer: Paliwo? Dwójeczka?
Klientka: Żadna dwójeczka!!! Prawie czwóreczka!!! - pokazując na swoje piersi!!
===
Klient: 122,50 do zapłaty
Klient płaci 150 zł
Kasjer: a może 2,50 drobnymi?
Klient: Nie dziękuję
===
Kasjer: Wystawić fakturę
Klient: Nie dziękuję
Kasjer: A może red bula dodatkowo?
Klient: Nie dziękuję
Kasjer: proszę paragon
Klient: Nie dziękuję
Kasjer: Proszę reszta (trzymając w ręku pieniądze)
Klient: Nie dziękuję !!!
Więc zamurowany kasjer stoi i nie wie co ma robić
A klient też stoi i się patrzy ....
a po chwili jak się zorientował i ze śmiechem: przepraszam, resztę poproszę ...
już mam dość tych waszych procedurek i molestowania, ja chcę tylko zapłacić
i wyjść, jakbym czegoś potrzebował to bym poprosił.
===
Klient: No na tym waszym paliwie to ja daleko nie zajadę!!!
Kasjer: Dlaczego? O co chodzi?
Klient: Zatankowałem z 2-ki za 20 zł
Kasjer: Faktycznie ON za 20 zł
Klient: Ale ja jestem motorem!!!!
Kasjer: No to faktycznie daleko Pan nie dojedzie
I miał wylewanie paliwa ze zbiornika motoru
===
Przyjeżdża jeden taksówkarz 3-4 razy dziennie na stację, zalewa za 20 zł i za każdym
razem bierze fakturę, więc zaproponowałem żeby wlał raz za 100 zł wziął jedną fakturę,
a nie co 1-2 godziny ma tankować. A on na to: A jak nie wyjeżdżę tego co wleję???
===
Klient: Jest petrygo?
Kasjer: Tak. Ile litrów podać?
Klient: 5-tkę
Kasjer podaje a klient pyta: A nie ma Pan z lodówki?
===
Klienta kupuje papierosy i jakiś alkohol, płaci kartą, a że podpis nie bardzo czytelny
kasjer prosi o dowód. A klientka: ale Pan komplemenciarz 30 letnią kobietę prosić o dowód przy zakupie alkoholu No przecież tak młodo nie wyglądam, ale dziękuję.
===
The post has been approved 0 times
Last edited by Freeman on Sun 18:19, 30 Aug 2009; edited 1 time in total
|
|